sobota, 6 listopada 2010

"Świat jest w istocie uroczystością, w której wszyscy bierzemy udział"


Aktor -  artysta grający w teatrze lub filmie, wcielający się w postać dramatu, której użycza głosu, twarzy, gestów.


Wiliam Szekspir stwierdził kiedyś, że "Świat jest teatrem, a ludzie aktorami". Pomimo upływu czasu ta zasada, która rządzi naszą rzeczywistością  pozostała nienaruszona. Wystarczy porównać zachowania ludzi w zróżnicowanych miejscach, aby szybko zorientować się, że każdy z nas potrafi świetnie wczuć się w rolę aktora. Pierwszym idealnym przykładem będą wszystkiego rodzaju miejsca kultu religijnego. Nie istotne jest to czy jest to kościół katolicki, cerkiew czy meczet, każdy z nas podświadomie wyczuwa że należy zachować ciszę, przyjąć postawę najpoważniejszego człowieka pod słońcem, spuścić wzrok i udawać że każde słowo mówione z ambony jest naszym życiowym mottem. Czasem warto nawet pokiwać głową z aprobatą, aby dodać większego efektu.

Na drugim miejscu postawiłabym relacje pomiędzy kobietą, a mężczyzną. Tak wiem, jest to temat rzeka, ale pewne "chwyty aktorskie" stosowane przez partnerów można scharakteryzować. Ileż to razy można zaobserwować kobietę, która ma zbyt mało siły bądź wiedzy aby wykonać jakąś rzecz i oto jest jej wybawca, który pomoże w każdej sytuacji. Oczywiście jest to powszechna rola, którą przyjmują kobiety aby od czasu do czasu ich mężczyzna czuł się naprawdę potrzebny i myślał, że to on ma nad wszystkim kontrole. A to gdy z wielkim zaciekawieniem dopytujemy się o drużynę piłkarską bądź poszczególne elementy znajdujące się pod maską silnika? Cóż, Jak jest naprawdę, wie tylko każda z nas :)

Brązowy medal przypada natomiast sytuacjom biznesowym, interesom i wszystkim co dotyczy naszego zaangażowania w pracy. Po pierwsze gdy mamy jakieś ważne spotkanie zaczynamy naszą gre aktorską od poczynań przygotowawczych. Jak każdy dobry artysta musimy odpowiednio wyglądać - czysty garnitur, wyprasowana koszula, krawat bądź w przypadku płci żeńskiej spódniczka o idealnej długości, obcasy i biała bluzka to podstawa. Gdy już jesteśmy odpowiednio "przebrani" zaczynamy wcielać się w rolę - zmieniamy ton głosu na spokojny i opanowany, nie wybuchamy niekontrolowanym chichotem, co chwila sprawdzamy nasz wygląd i kontrolujemy nasze gesty. Po prostu gramy aby przekonać do siebie osobę, na której opinii nam bardzo zależy.

Takich przykładów jest w naszym codziennym życiu mnóstwo, ponieważ co chwila zdarzają się sytuację w których musimy wybrać odpowiednią rolę do zagrania - koleżanki, klienta, pracownika, pomocnika czy też sąsiada. Jednak warto pamiętać o tym, że dobry aktor schodząc ze sceny staje się zwykłym człowiekiem. Dlatego trzeba uważać aby nie wpaść zbyt głęboko w pułapkę którejś z ról, aby nie przeistoczyła się w kłamstwo. Tym bardziej że na naszej drodze staje mnóstwo nieznajomych osób. Mój przykładowy dzień zaludnia ok 150 osób i z większością z nich kontakt jest spowodowany z mojej strony. Są to przede wszystkim osoby z rodziny i mi bliskie oraz klienci w pracy. Natomiast pozostała część to osoby przypadkowo spotkane na ulicy, sąsiedzi, dawni znajomi. I przy każdej z napotkanych osób celowo lub nie należy odegrać i dopasować odpowiednią rolę, czyż to nie męczące?

Podsumowując swoją wypowiedź, pragnę zaznaczyć , że po przeczytaniu "Występów" Goffmana doszłam do wniosku, że gdy uświadomimy sobie jak wiele ról gramy w naszym życiu i przed kim, jesteśmy w stanie stwierdzić, kto tak naprawdę jest najbliższy naszemu sercu. Gdy kogoś tak naprawdę kochamy i jest dla nas ważny to nagle uświadamiamy sobie, że żadna z ról do odegrania nie jest potrzebna gdy jesteśmy z tą osobą. Poprostu jesteśmy nareszcie sobą i choć na chwilkę możemy odpocząć od tak trudnego zawodu jakim jest aktorstwo....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz